Rozpoczął się właśnie sezon na pewien egzotyczny owoc, który bywa na rynku polskim od listopada do stycznia.

Sezon na rodzime owoce w Polsce już dobiegł końca. Pozostały nam jedynie nasze cudowne jabłka i gruszki. Do lata jeszcze dużo czasu, więc wzbogacamy naszą dietę owocami egzotycznymi. Owoc, który stosunkowo niedawno pojawił się na naszym rynku, to sharon, w starożytnej Grecji zwany owockiem bogów. U nas znany też pod nazwą hurma albo owoc kaki.

Sharon to owoc wielkości średniego jabłka, koloru pomarańczowego, z wyglądu przypominający pomidora. Najsmaczniejszy jest dojrzały owoc, ale lepiej kupić twardszy i pozostawić go w temperaturze pokojowej, aby dojrzał. Przyspieszyć dojrzewanie można, zamykając w papierowej torbie z bananem lub lekko zmrozić, a następnie wyjąć. Ponieważ ma cieniutką skórkę, przed spożyciem należy ją zdjąć, obierając jak jabłko. Sharon doskonale pasuje do sałatek owocowych, koktajli jogurtowych i galaretek , sorbetów, sałatek ze szpinakiem oraz musów. Rewelacyjny z sosem szodonowym i lodami waniliowymi. Sharon to niesamowite źródło witamin z grupy B, witaminy C, żelaza, wapnia, potasu, magnezu. Ma dużo błonnika, nie zawiera glutenu, indeks glikemiczny wynosi 50, kaloryczność: 70 kcal/100 gr. Zawiera antyoksydanty, zapobiega chorobom nowotworowym i wzmacnia mięsień sercowy.

Na zdrowie! Małgorzata Roszkiewicz

 

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
%d bloggers like this: